"TIME RIDERS. JEŹDŹCY W CZASIE", CZYLI NAZIŚCI OPANOWUJĄ USA
Książkę "Time Riders. Jeźdźcy w czasie" autorstwa Alexa Scarrowa znalazłam w bibliotece przeglądając dział "Nowości". Zaintrygował mnie tytuł, który jednoznacznie kojarzył się z tematyką podróży w czasie. Bardzo lubię ten motyw w powieściach i filmach, a ta idealnie pasowała do wyzwania czytelniczego "52 książki na 2015 rok". Przeczytałam ją jeszcze w styczniu, ale dopiero teraz przedstawiam Wam moją trochę spóźnioną recenzję.
Książka splata ze sobą losy trzech nastolatków pochodzących z zupełnie różnych momentów w historii. Liam O'Connor pracował w 1912 roku na Titanicu, Maddy Carter była w 2010 roku utalentowanym informatykiem, a Sal Vikram - bardzo inteligentną i spostrzegawczą nastolatką pochodzącą z 2029 roku. Wszyscy oni mieli jednak wspólną cechę: od nieuchronnej śmierci uratował ich tajemniczy starzec. Od tej pory zostali oni zrekrutowani przez tajemniczą Agencję i zostają Jeźdźcami. Ich zadanie polega na szukaniu przesunięć, które zaburzają oni oś czasu. Muszą odnaleźć moment, od którego historia zaczęła się zmieniać, a następnie wszystko naprawić. Pewnego ranka budzą się w rzeczywistości w której Naziści nie tylko wygrali II wojnę światową, ale również podbili Stany Zjednoczone. Muszą więc znaleźć początek przesunięcia oraz przywrócić światu jego właściwą historię.

Jeśli zaś chodzi o fabułę, to sam pomysł bardzo mi się podoba. Mamy grupę podróżników w czasie, którzy muszę naprawiać zakłócenia pojawiające się w przeszłości i zmieniające przyszłość. Autor już w pierwszym tomie (jak na razie w polskich księgarniach jest ich pięć, a w marcu ma pojawić się kolejna część) porusza pewne ciekawe kwestie, które w kolejnych książkach na pewno zostaną rozwinięte. Można wśród nich wymienić między innymi niebezpieczne stwory żyjące w świecie, przez który przechodzi się podróżując w czasie, pewne komplikacje u głównych bohaterów wynikające z tych podróży, czy jednostki pomocnicze będące robotami w ludzkim ciele. Wszystkie te elementy zaintrygowały mnie w trakcie czytania. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach autor dostrzegł ich potencjał i je rozwinął.
![]() | |
Koleje części cyklu "Time Riders" dostępne w księgarniach |
Wspomniane kwestie oraz nietypowe pomysły na źródła przesunięć (także te z dalszych tomów) powodują, że czytelnik powinien chętnie sięgnąć po kolejne części. Tym bardziej, że autor dba o to, żeby trafiał on razem z głównymi bohaterami w różne ciekawe momenty w przeszłości. W pierwszym tomie jesteśmy świadkami II wojny światowej, a w kolejnym trafiamy do ery dinozaurów. Następnie odwiedzamy XII-wieczną Anglię (czasy króla Ryszarda, tymczasowego króla Jana oraz poszukiwań świętego Graala), cofamy się do okresu wojny secesyjnej, a w piątym tomie - do starożytnego Rzymu. Każdy fan historii powinien znaleźć coś, co go zainteresuje.
![]() | |
Premiera: 20.03.2015 r. |
Jednak tak jak pisałam, fabuła dostosowana jest do oczekiwań nastoletnich czytelników. Mówię tu oczywiście o pierwszym tomie. Pozostałych jeszcze nie czytałam (tylko przeglądałam ich opisy), więc nie mam pojęcia, czy ulega to zmianie. W każdym razie w przypadku pierwszego tomu świetny pomysł z opanowaniem przez Nazistów Stanów Zjednoczonych oraz Europy nie był w pełni wykorzystany. Wiemy co prawda, że zawdzięczali to oni dostępowi do nowoczesnej broni oraz rezygnacji z ataku na Związek Radziecki oraz mamy przedstawiony bardzo ogólny obraz USA jako części Rzeszy. To wszystko jednak pozostawia niedosyt. Chciałby się lepiej poznać tamtą rzeczywistość oraz dokładniejsze skutki i przyczyny takiego stanu rzeczy. Niestety autor nie daje czytelnikowi na to szansy.
Trzeba przyznać, że książkę czytało mi się bardzo szybko i pomimo tego co napisałam wcześniej, bardzo mnie zainteresowała. Oczywiście wolałabym, żeby temat podboju świata przez Nazistów nie został potraktowany tak pobieżnie, jednak i tak uważam książkę za całkiem udaną. Być może w przyszłości sięgnę po kolejne tomy (w szczególności jestem ciekawa tomu opowiadającego o starożytnym Rzymie), ale z pewnością nie jest to obowiązkowa pozycja na mojej liście. Książkę mogę polecić w szczególności osobom, które czasem lubią sięgnąć po "lekką" młodzieżową literaturę lub są miłośnikami historii. Dla reszty raczej nie będzie to zbyt interesująca lektura.
"Time Riders. Jeźdźcy w czasie" Alex Scarrow
Wyd. Zielona sowa, 2013
Przeczytane w ramach wyzwania czytelniczego 52 książki na 2015 rok
16. Książka
przedstawiająca alternatywną historię lub rzeczywistość.
Moja ocena: 5/10
Mój ulubiony cytat:
"Pomyślcie o tym w ten sposób: czas to nieruchoma woda w basenie lub wannie. Próbowaliście kiedyś wejść do wanny bez wywoływania drobnej fali, zrobienia choćby najmniejszej zmarszczki na tafli wody? To niemożliwe, prawda? [...] Na podobnej zasadzie nie da się powrócić do przeszłości bez wywoływania drobnej fali. Problem w tym, że taka fala rozszerza się i powiększa. W końcu zmienia się w gigantyczne tsunami, które rośnie i niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze, aby zastąpić to nowym światem... alternatywną wersją uniwersum."
Powyższą recenzję znajdziecie również tutaj na portalu lubimyczytać.pl.
2 komentarze
Uwielbiam książki o podróżach w czasie, ale sądząc z Twojej recenzji na tą konkretną pozycję chyba jestem troszeczkę za stara. Czasem żałuję, że nie urodziłam się nieco później :)
OdpowiedzUsuńUważam, że na żadną książkę nie można być za starym :). Skoro lubisz taką tematykę, zawsze możesz zacząć czytać książkę i najwyżej przerwać, jeśli Ci się nie spodoba. Pozdrawiam.
Usuń